Niezamówiona informacja handlowa – jak sobie z tym radzić?

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin

Otrzymujesz na swój adres e-mail oferty, które kompletnie Cię nie interesują? Mniej lub bardziej kulturalne wyrazy braku zainteresowania nie docierają do nadawcy? Zastanawia Cię co oprócz blokowania nadawców możesz z tym zrobić? Jeśli odpowiedz na każde z zadanych pytań jest twierdząca – ten wpis jest dla Ciebie.

Informacja handlowa

Dla całokształtu dalszej treść trzeba zacząć od podstawy, a precyzując – podstawy prawnej. Kluczowe kwestie reguluje ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Art. 2 ust. 2 wspomnianej ustawy definiuje informację handlową:

informacja handlowa – każdą informację przeznaczoną bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach, z wyłączeniem informacji umożliwiającej porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej z określoną osobą oraz informacji o towarach i usługach niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie, w szczególności bez wynagrodzenia lub innych korzyści od producentów, sprzedawców i świadczących usługi

Niezamówiona informacja handlowa

Zgodnie z art. 10 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną

1. Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej.
2. Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny.
Jak należy interpretować pogrubiony fragmenty? Przede wszystkim – istotne znaczenie ma czy odbiorca jest osobą fizyczną, czy też jednostką organizacyjną (niezależnie od posiadania osobowości prawnej). Ustawa penalizuje tylko przesyłanie niezamówionej informacji handlowej osobom fizycznym. Oznacza to, że tego typu informacje można przesyłać np. spółkom prawa handlowego, czy fundacjom, bez obaw o ukaranie w oparciu o omawianą ustawę.

Zgoda może zostać wyrażona w dowolnej formie, choć bardzo dyskusyjne jest jej domniemywanie. Osobiście uważam domniemywanie zgody lub wyrażenie jej w sposób dorozumiany za bardzo ryzykowne. Istotniejsza jest jednak inna kwestia – otóż, osoba przesyłająca informację handlową zawsze powinna najpierw uzyskać zgodę na jej przesłanie. Nadto, w literaturze wskazuje się, że “nie można jej [zgody] zatem domniemywać z faktu uprzedniego dokonania innych transakcji z odbiorcą. Z pewnością natomiast samo udostępnienie identyfikującego go adresu nie jest równoznaczne ze zgodą (por. X. Konarski, Komentarz…, s. 117, oraz D. Kasprzycki, Spam…, s. 190).

Ale ja tylko pytam o zgodę

Bardzo częstą praktyką spamerów jest przesyłanie nieco zakamuflowanej, pośredniej informacji handlowej na zasadzie “jestem z firmy X, zajmujemy się Y, czy mogę przedstawić ofertę na Z“. W literaturze i orzecznictwie zasadniczo nie ma wątpliwości – to również jest niezamówiona informacja handlowa, za której przesyłanie oferent może ponieść konsekwencje. W tej tematyce godne uwagi jest uzasadnienie uchwały SN z 17.02.2016 r., sygn akt: III SZP 7/15.

Jak zablokować niechciane oferty?

Samo w sobie zablokowanie spamu wydaje się być w obecnych czasach oczywiste dla każdego – zarówno telefony jak i skrzynki mailowe są w tym zakresie bardzo intuicyjne. Problem w tym, że spamerzy często posługują się różnymi adresami e-mail, a w konsekwencji blokowanie każdego z nich mija się z celem. Dlatego istotniejsze jest inne pytanie – czy nadawcę spamu można jakoś ukarać?

Zdecydowanie – można. Wskazuje na to wprost art. 24 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną:

Art.  24. 
1. Kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny.
2. Ściganie wykroczenia, o którym mowa w ust. 1, następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Jak złożyć odpowiednie zawiadomienie?

Opcje są zasadniczo dwie:

1) wraz z dowodami (np. wydrukami maili) należy udać się na najbliższy posterunek Policji i złożyć zawiadomienie ustnie do protokołu,

2) skierować zawiadomienie mailowo lub pisemnie do właściwego miejscowo posterunku Policji.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, która z powyższych opcji jest lepsza. Osobiście preferuję składanie zawiadomień na piśmie – w oparciu o dotychczasowe doświadczenie, wydaje się to być najkorzystniejszą opcją. O ile złożenie zawiadomienia ustnie wydaje się być najprostszą i najszybszą drogą, to w praktyce bywa z tym różnie. Z uwagi na obciążenie pracą poszczególnych jednostek nie jest niczym dziwnym, że niekiedy zawiadomienie nie zostanie przyjęte “od ręki”.

Czas oczekiwania na komisariacie może wynieść kilka minut albo i kilka godzin – zwłaszcza, gdy sprawa nie jest pilna. Kolejnym problemem jest traktowanie niektórych czynów zabronionych jako niegodnych uwagi, czego rezultatem jest odmowa przyjęcia zawiadomienia (co narusza wytyczne KGP)  lub zniechęcanie do jego złożenia.Tego rodzaju problemy nie występują przy formie pisemnej, czy mailowej. Oczywiście, nie może być zbyt łatwo, ponieważ i ta forma ma swoje wady. Relatywnie często Policja po otrzymaniu pisemnego/mailowego zawiadomienia wzywa zawiadamiającego, aby ten ustnie przedstawił wszystko od początku. W praktyce polega to na… odczytywaniu fragmentów zawiadomienia.

I faktycznie sprawca zostaje ukarany?

Jak ze wszystkim w życiu, a zwłaszcza w prawie – zagwarantować cokolwiek ciężko, ale sukcesy też mają miejsce 🙂

 

Podsumowanie

Oczywiście wiele osób w tym miejscu pomyśli: nie chce mi się, nie mam czasu na łażenie po sądach, niech ktoś inny się tym zajmie. Zrozumiałe – ale jedynie krótkofalowo. Rzeczywistość wygląda tak, że bez samodzielnej inicjatywy bardzo rzadko udaje się rozwiązać jakiś problem. Nie żyjemy w utopii, w której ktoś magicznie domyśla się jakie problemy nas trapią i przychodzi z gotowym rozwiązaniem. Dlatego zachęcam każdego do podejmowania różnych kroków celem ochrony swoich interesów. W tym wypadku, będzie to składanie stosownych zawiadomień. Poza ewentualną jednokrotną wizytą na Policji (opisane wyżej) Twój udział w sprawie powinien ograniczyć się właśnie do zawiadomienia.

Zawiadomienie nie musi spełniać szczególnych wymogów formalnych. Powinno być przede wszystkim zrozumiałe i zawierać niezbędne dowody, tj. wydruk maili. Gotowy wzór zawiadomienia możesz nabyć w sklepie kancelarii.

Natomiast jeżeli potrzebujesz dalej idącej pomocy w tego typu sprawach, opisz swój problem w mailu – kontakt@kancelariahojda.pl

 

r. pr. Karol Hojda

r. pr. Karol Hojda

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zgłoś sprawę: